On jednak, znając ich myśli, rzekł do nich: „Każde królestwo wewnętrznie rozdarte pustoszeje i dom na dom się wali. Jeśli więc i szatan sam przeciw sobie wewnętrznie jest rozdwojony, jakże się ostoi jego królestwo? Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy. Lecz jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy, to przez kogo je wyrzucają wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami. A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże.
Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, zabierze wszystką broń jego, na której polegał, i łupy jego rozda.
Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza”.
Niektórzy mówili: „Mocą Belzebuba wyrzuca złe duchy.” Ludzie
Ci podważają cud uwolnienia człowieka niemego. Te postawy istniały za czasów
Jezusa, istnieją i dziś. Wiele osób chce zaprzeczyć istnienia Chrystusa w
naszym życiu, chcą zanegować Jego boskość. To pokazuje tylko jak daleko
wyrzuciliśmy Boga z naszego życia codziennego.
Inni domagali się znaku. I my niekiedy chcielibyśmy otrzymać
od Boga jakiś znak, chcielibyśmy wymusić na Nim odpowiedź na częste pytanie
‘dlaczego’, ale nie pytaj dlaczego, bo
po co byłaby Ci ufność. Powinniśmy nauczyć się zaufania do Boga we wszystkich
wydarzeniach. Nie rozumiem, ale ufam. Może nie każdy potrafi powiedzieć tak,
jak św. Faustyna Kowalska: „Jezus ufam Tobie”, ale na pewno każdy potrafi
powiedzieć „Jezu, chcę Ci ufać” – a to już dużo.
„Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na
dom się wali”. Jezus mówi nam o jedności. Człowiek jest istotą duchową,
fizyczną i psychiczną i musi stworzyć na tych wszystkich płaszczyznach
harmonię. Burzymy jedność, bo nasze myśli są inne niż myśli Boże. Człowiek
często buduje na swojej mądrości, a mądrość Boża jest zupełnie inna. Jedność w
człowieku może stworzyć tylko Bóg, a ta jedność w człowieku promieniuje na
wspólnotę, bo nie można budować wspólnoty bez pojednania się ze sobą – jest to
jeden z najtrudniejszych etapów. Jeśli człowiek jest jednością, to i jego
wspólnota będzie jednością, a jeśli nie pojednał się z samym sobą, to wspólnota
będzie rozbita, nieuporządkowana. Odpowiednią bronią do walki o jedność we
wspólnocie jest życzliwość, zaufanie, sprzeciwianie się szemraniu, prostota
serca, dążenia do przejrzystości, praktykowanie miłosierdzia przez wybaczenie.
„Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, to
zabiera całą bron jego.” Jezus jest silniejszy od szatana. Możemy tu przytoczyć
słowa pewnej piosenki religijnej: „Jezus zwyciężył, to wykonało się, szatan
pokonany, Jezus złamał śmierci moc.” Diabeł jest od nas silniejszy, ale
Chrystus jest silniejszy od diabła: zwyciężył go. Nieprzyjaciel nie ma innej
siły niż ta, którą mu przypisuje nasza wyobraźnia. Diabeł i demony nie lokują
się w sercu człowieka tak po prostu. Ten, kto został ochrzczony i chrztem żyje,
będzie mógł doświadczyć ochrony, którą daje chrzest.