Zbliżył się także jeden z uczonych w Piśmie, który im się przysłuchiwał,
gdy rozprawiali ze sobą. Widząc, że Jezus dobrze im odpowiedział,
zapytał Go: «Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?» Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych». Rzekł Mu uczony w Piśmie: «Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznieś powiedział, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować
Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak
siebie samego daleko więcej znaczy niż wszystkie całopalenia i ofiary». Jezus
widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: «Niedaleko jesteś od
królestwa Bożego». I nikt już nie odważył się więcej Go pytać.
Przykazanie. Wielu z nas słysząc to słowo myśli: „O nie…
znowu ograniczenia”. I patrząc pozornie na kwestie przykazań może się nam
wydawać, że faktycznie są one przykrym obowiązkiem, ale żeby zrozumieć
prawdziwy sens przykazań musimy cofnąć się aż do początku, do pierwszych
rodziców, do Księgi Rodzaju.
Jak wszyscy dobrze wiemy „Bóg stworzył człowieka na swój obraz i swoje podobieństw, po czym Bóg im błogosławił”. Życie pierwszych rodziców charakteryzowało się szczęściem, szczęściem przebywania w chwale Boga, Pan dał im życie w pełni. Ten stan pierwotnego szczęścia trwał do czasu, gdy Ewa zwiedziona przez węża skosztowała owoc z drzewa, z którego nie można było jeść i dała swemu mężowi. Po wtórzmy jeszcze raz: Adam i Ewa mieli życie w pełni do czasu grzechu pierworodnego, wraz z popełnieniem tego grzechu stracili tę łaskę. Skutkami tego czynu trwającymi do dziś są: grzech, cierpienie i śmierć. A więc przez grzech pierworodny podlegamy śmierci. I dlatego, że podlegamy śmierci Bóg zlitował się nad narodem Izraelskim dając nam Dekalog. Przykazania te zostały podarowane człowiekowi, aby żył. Zatem przykazań nie możemy traktować jako przykrego obowiązku, ale jako wielkiego daru Boga dla człowieka. Pan Bóg mówi nam przez te przykazania: „Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie” – a więc nie idź w lewo, bo tam będziesz miał wypadek, tam czekan na ciebie śmierć, ale mówi za to: „Pamiętaj o dniu szabatu” – idź w prawo, a tam będziesz bezpieczny, idąc tędy dojdziesz do życia. Przykazania wskazują nam drogę do życia wiecznego. Przykazania wskazują nam drogę, którą musimy pokonać, aby dojść do tego, co utracili pierwsi rodzice – do stanu pierwotnego szczęścia, do życia w chwale Boga, do życia w pełni. Dlatego tak ważne jest zachowywanie przykazań i tak ważne jest zrozumienie, że nie są to ograniczenia naszej ludzkiej wolności, a raczej pomoc w dojściu do celu, jakim jest pełnia wolności dzieci Bożych.
Jak wszyscy dobrze wiemy „Bóg stworzył człowieka na swój obraz i swoje podobieństw, po czym Bóg im błogosławił”. Życie pierwszych rodziców charakteryzowało się szczęściem, szczęściem przebywania w chwale Boga, Pan dał im życie w pełni. Ten stan pierwotnego szczęścia trwał do czasu, gdy Ewa zwiedziona przez węża skosztowała owoc z drzewa, z którego nie można było jeść i dała swemu mężowi. Po wtórzmy jeszcze raz: Adam i Ewa mieli życie w pełni do czasu grzechu pierworodnego, wraz z popełnieniem tego grzechu stracili tę łaskę. Skutkami tego czynu trwającymi do dziś są: grzech, cierpienie i śmierć. A więc przez grzech pierworodny podlegamy śmierci. I dlatego, że podlegamy śmierci Bóg zlitował się nad narodem Izraelskim dając nam Dekalog. Przykazania te zostały podarowane człowiekowi, aby żył. Zatem przykazań nie możemy traktować jako przykrego obowiązku, ale jako wielkiego daru Boga dla człowieka. Pan Bóg mówi nam przez te przykazania: „Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie” – a więc nie idź w lewo, bo tam będziesz miał wypadek, tam czekan na ciebie śmierć, ale mówi za to: „Pamiętaj o dniu szabatu” – idź w prawo, a tam będziesz bezpieczny, idąc tędy dojdziesz do życia. Przykazania wskazują nam drogę do życia wiecznego. Przykazania wskazują nam drogę, którą musimy pokonać, aby dojść do tego, co utracili pierwsi rodzice – do stanu pierwotnego szczęścia, do życia w chwale Boga, do życia w pełni. Dlatego tak ważne jest zachowywanie przykazań i tak ważne jest zrozumienie, że nie są to ograniczenia naszej ludzkiej wolności, a raczej pomoc w dojściu do celu, jakim jest pełnia wolności dzieci Bożych.
Pochylając się nad tym fragmentem możemy ujrzeć pewną
zależność – najpierw Jezus mówi o przykazaniach odnoszących się do Boga, a
dopiero później do bliźniego. Otóż chrześcijanin to ten, który kocha bliźniego
ze względu na swego Boga, fundamentem miłości bliźniego ma być Bóg – tylko wtedy
ta miłość będzie miłością, tylko wtedy będzie miała sens, b to Bóg pokazuje nam
na czym ma polegać czynienie dobrych uczynków, to Jego Ewangelia uczy nas jak
kochać bliźniego. I pułapką jest posługiwanie się dewizą: „Żyj dobrze, unikaj
zła”, bo w tym zdaniu nie ma żadnego odniesienia do tego co jest dobre, a co
złe. Dla jednego dobrym może być kradzież, bo zaspokaja jego potrzeby, a dla
innego złym może być pomoc rannemu, bo to przecież jego karma, a pomagając
tylko mu zaszkodzi. Życie tą dewizą wiąże się z relatywizmem moralny. Potrzebny
jest punkt odniesieni Ewangelia, Dekalog. O wiele bezpieczniej jest powiedzieć:
„Żyj Ewangelią” – tam jest zawarta cała pełnia miłości Boga i bliźniego. Żyjąc
Dobrą Nowiną na co dzień „niedaleko jesteś od królestwa Bożego”.