niedziela, 5 kwietnia 2015

Rozeznaj...


A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie, i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia». On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w strony Galilei. Przybył do miasta, zwanego Nazaret, i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: Nazwany będzie Nazarejczykiem.

Anioł ukazuje się Józefowi we śnie i przekazuje mu Boże polecenie. Żeby odczytać, że to mówi Bóg, Józef musi ROZEZNAĆ. Wydaje się, że słowo rozeznać w dzisiejszych czasach używa się tylko we wspólnotach charyzmatycznych. Wielka szkoda, bo jest to praktyka, którą każdy  powinien być za pan brat. Dlaczego? Dlatego, że Bóg do nas mówi i to mówi ciągle, a my powinniśmy go słuchać. Pobożny Żyd kilka razy dziennie powtarzał słowa najważniejszego dla siebie przykazania: „Słuchaj Izraelu, Pan jest naszym Bogiem, Panem Jedynym”. Czyż nie wynika z tego, że pierwszym obowiązkiem nas, chrześcijan, powinno być słuchanie, słuchanie Boga? – Słuchaj Izraelu. Bóg do nas mówi codziennie, z miłością, osobiście i w konkretnej chwili.


Zatem na czym polega to rozeznawanie? Najprostsza odpowiedź brzmi: na pytaniu Boga o Jego zdanie. Ktoś powie: ale przecież nie jestem mistykiem, nie czuję Boga zmysłami. Właśnie do tego rozeznania pomocne nam jest Pismo Święte. Przecież Bóg mówi do nas przez Swoje Słowo. Zatem kiedy podejmuje jakąś inicjatywę, klękam przed Bogiem, wzywam Bożego Ducha, otwieram Słowo Boga i pytam: Co Ty, Boże, mówisz do mnie przez to zdanie, rozdział… Ileż to inicjatyw pseudo-pobożnych (pisze pseudo, bo były one piękne i wartościowe) rozpadło się, bo nie były zgodne z pragnieniem Boga. Przykład. Ledwo powstała wspólnota katolicka rozpalona ogniem Bożej miłości, jak to jest na początku, chce iści głosić światu Dobrą Nowinę i wymyśla wiele akcji ewangelizacyjnych. Po krótkim czasie wszystko legło w gruzach. Dlaczego? Bo Bóg tego wszystkiego nie chciał. Na żadnym spotkaniu grupa ta nie otworzyła Pisma Świętego i nie zapytała: Panie, czego Ty od nas chcesz?  Działali dla Boga, ale bez Boga, a Bóg chciał od nich, żeby najpierw stworzyli wspólnotę i to wspólnotę opartą na solidnych relacjach, gdzie każdy jest pojednany  nie tylko z Bogiem i z innymi ludźmi, a przede wszystkim z samym sobą. I właśnie temu służy praktyka rozeznania, żeby żyć w zgodzie z pragnieniem Boga.


Uderzające w tym fragmencie jest to, że Bóg każe Józefowi: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela. A co robi Józef? Dokładnie to samo. „On wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę  wrócił do ziemi Izraela. Wykazał w pełni posłuszeństwo Bogu.


Dla kontrastu możemy przedstawić sytuację pierwszych rodziców i ich grzechu. Z czego on się wziął? Co było jego przyczyną? Nieposłuszeństwo. Nieposłuszeństwo woli Boga, który mówił: nie jedzcie z tego drzewa.

Żeby nie zgrzeszyć trzeba być posłusznym Bogu, a żeby być posłusznym trzeba rozeznać. Panie czego chcesz ode mnie?

Brak komentarzy: